środa, 30 października 2013

Gwiazdy



Kogo z kim dziś gwiazdy złączą?
Komu prześlą myśl kojącą?
Komu spokój cichy dadzą?
Dokąd wiersz mój poprowadzą?
Czy dzieciństwo czy wiek stary
Czy też z tarczą czy na tarczy
Czy to w tańcu czy w modlitwie
Gwiazdy wiedzą to najciszej
I z najdalszej mgławicy marzeń
Przesyłają światło – rysy matczynej twarzy

wtorek, 29 października 2013

Kawałek kredy

Trzeba się urodzić
do wszystkich chwil umierania
świat jeden – planeta jedyna i nieodwracalna

Cóż dam wam oprócz serca
rośliny w owoce obfite
wodzące mnie na pokuszenie?
Nie umiem czytać waszych przeznaczeń – ptaki
i choć staram się myśleć o was najciszej jak tylko potrafię
- i wierzę, że wy też tak o mnie myślicie
cóż może ten wiersz, który nigdy
nie będzie mapą waszych przelotów
i choć to pisanie
jak serce węża dba zawsze
o dobre towarzystwo
jest jak oścień mój
wraz z tym wierszem spisany na straty.
Ocalcie proszę
maleńki kawałek kredy
to dla was wyjście ze wszystkich szkół
do wieczystej tożsamości.
Do tego, że trzeba się urodzić
i wiedzieć, że poza logiką nie tylko obłęd
ale i litery zielone – tęcza wśród burzy
i wśród zapomnianego
Wieczny i Biały Ptak pamięci


poniedziałek, 28 października 2013

***

Znów słowa uparcie nawlekam
Od człowieka do człowieka
Znowu wychodzę od intencji
Znowu historii zbroja chrzęści
Znowu pokochać chcę nielubiane
Znowu w znajomą pukam bramę
Znowu rozmowy jakieś strzępy
Znowu rycerski duch nieulękły
Dla was spisuję słowa proste
Jak międzyludzkie błękitne mosty

niedziela, 27 października 2013

***

Są takie słowa stare
I zapomniane gesty
I nie wiesz czy wiersz się pisze?
Czy listowie szeleści?
Jakaś fraza ulotna
W pamięci się budzi
I już ksiądz Jan Twardowski
„…śpieszy się kochać ludzi…”
Czy poezja jest sztuką?
Czy to zwyczajne rzemiosło?
Nie sprzeczajmy się o pióro gołębia
Piszmy zwyczajnie prosto
Serce najlepiej dyktuje
Jakie pisać słowa
Od zaszczytów pieniędzy mu bliższa
Inteligencja obiegowa
Ja wybieram coś dla was
Czy ktoś mnie wybiera?
Modlę się by wróciła
Niebieskości era
Świat dziś żąda
Nie umie prosić o lazury
A wiemy gdzie się zbierają
Ciemne burzowe chmury
Uczmy się czytać ciągle
Znaki rzeczywistości
Serca często pytajmy
Wie mądrze i najprościej

sobota, 26 października 2013

Idź ze mną

Idź ze mną w ciszę najgłębszą
W bezpowrotność i grozę
Stamtąd módl się do Boga
Który cudowny świat stworzył
W otchłani w najgłębszej głębi
Zachowaj serce gołębie
Ono cię obroni
Dlatego że bezbronne
Jeśli ty wspomnisz różaniec
I ja na wieki wspomnę

piątek, 25 października 2013

Spatif w Sopocie

Były wiersze w kawiarni
I dobra herbata
I było żeś się z ludźmi
Jak z ptakami bratał
Można było zjeść
Porozmawiać z barmanem
Nawet jeśli ktoś zaspał
O czwartej nad ranem
Cały wystrój jak pamiętnik
Tu się pomódl tam przyklęknij
Wiele sław tam zachodziło
Ciekawość zmieniła się w miłość
Miłość dla ptasich losów
Poetów łączyła
Czy na przemijanie z wiatrem
Jest jakaś ziemska siła?

czwartek, 24 października 2013

Ile?

Ile piegów w Toto-Lotku
Ile nici w wełny motku
Ile splątań w kłębkach drutu
Ile w trąbkach tu-tu-rutu
Ile piasku jest na plaży
Ile w cichym sercu marzeń
ile w wierszach jest refleksji
ile fryzjer ma koneksji
ile w głowie rekompensat
jaka w sercu jest rezerwa
tyle w lasach heraldycznych
hrabin od pokoleń ślicznych

środa, 23 października 2013

***

Są takie chwile w życiu
Szarego człowieka
Których nikt nie opowie
Na które nikt nie czeka
Są takie godziny
Zmiennej wciąż pogody
I ani stary nie jesteś
Anie nie czujesz się młody
Życie jak partia szachów
Debiut gra środkowa końcówka
To wielka niewiadoma
Wersety rymy słówka…

wtorek, 22 października 2013

***

Być może to tylko jesień
Wątek nikły z nikłych
Być może to tylko serce
Do kochania nawykłe
Być może to bezpowrotność
Albo dzień powszedni
Gdy są ludzie w jesieni bogaci
I są w złoto biedni
Czy jakieś westchnienie sprzed laty
Ktoś pamięta jeszcze?
W kim jesień a kim złoto
Wywołuje dreszcze?
Coś mi mówi, aby jesieni
ze złotem nie mieszać
że trzeba czekać na frazę
a ja umiem czekać
i od starożytności
zaczepiam tę przędzę
że jest gorzej niż było
ale lepiej jak będzie

poniedziałek, 21 października 2013

Początek jesieni

Ofiaruję ci miła
Tej jesieni początek
To poetycka pora
Babiego lata wątek
Już niedługo z drzew naszych
Zaczną opadać liście
I podziwiać będziemy
Jak mienią się złociście
Już zaczynają palić
Na polach ogniska
To jesień się zapowiada
Że nadchodzi, że przyszła
Zmienia się nasza przyroda
Kwiatów jesienne odmiany
Niechaj będą dla wszystkich
Szczególnie dla zakochanych
Jakoś lirycznie nadają
Tej jesieni początek
Przyjmij ten wiersz na zawsze
Ode mnie i od prządek

niedziela, 20 października 2013


- Pejzaż - Ryszard Duch - olej na płótnie -

Port wiecznego zbawienia



Tak wyglądać może port wiecznego zbawienia
Cierpliwe anioły zajmują się
Tkactwem produkcją piszczałek
Liczeniem gwiazd
Zestawiają kolory niewyobrażalnie cudnie
Te kolory są poza widzeniem
Światła postrzeganego przez ziemian
Dlatego są niewyobrażalnie cudne
Anioły zajmują się też przygotowaniem raju
Mieszają fantastykę baśni
I realizm prześcigającym
Najśmielsze oczekiwania nauki
Kocham anioły
Zmierzając do portu wiecznego zbawienia
Jestem uległy
Nigdy się nie zbuntuję